GetBack logo

Masz pytania? Zadzwoń lub napisz!

+48 800 600 700

71 771 01 00

kontakt@getbacksa.pl

Spokojna przyszłość branży wierzytelności

03 października 2016

Bankowy przywilej stał się już przeszłością. Segment zarządzania wierzytelnościami na tym skorzysta.

 

Do poprawnego wyświetlenia dokumentów pdf wymagana jest wtyczka Adobe Flash Player - pobierz

 

Stało się: – bankowy tytuł egzekucyjny (BTE), który od lat funkcjonował w polskim obrocie gospodarczym, nie będzie już wystawiany. Doszło do tego na mocy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z wiosny zeszłego roku. A było tak.

Gdy w kwietniu 2015 r. sędziowie TK zakwestionowali funkcjonowanie instytucji bankowego tytułu egzekucyjnego, w środowisku finansistów nastąpiło powszechne zdziwienie.

Pięcioosobowy skład TK, odpowiadając na pytania Sądu Rejonowego w Koninie, uznał, że BTE to wyjątkowy przywilej nadany bankom kosztem obywateli i to przywilej nieprzysługujący żadnej innej instytucji w Polsce. Stanowił zatem pogwałcenie konstytucyjnej zasady równości. Niezgodne z ustawą zasadniczą okazały się wprawdzie tylko dwa przepisy Prawa bankowego, jednak były to przepisy kluczowe. Bez nich BTE stał się bezzębnym tygrysem. Innymi słowy, unieważnienie dwóch tylko zapisów ustawowych wystarczyło, aby ten bankowy przywilej, w dotychczas znanej formie, przestał istnieć.

Likwidacja tej instytucji stała się jednak faktem dopiero po roku – w opinii Trybunału tyle czasu potrzebują banki na przygotowanie się do skutków zmian legislacyjnych. Ostatecznie od początku sierpnia 2016 r. dotychczasowy BTE jest już historią.

Konsekwencje dla każdego

W nowej sytuacji powstaje pytanie – co w praktyce oznacza likwidacja BTE dla banków, firm zarządzających wierzytelnościami i samych dłużników? Dominuje opinia, że dla większości podmiotów na rynku finansowym zmiany będą korzystne. Zapewne w najtrudniejszej sytuacji znajdą się pozbawione przywileju banki. Staną się takimi samymi wierzycielami jak wszyscy inni i będą zmuszone kierować sprawy związane z przeterminowanymi płatnościami do sądów powszechnych. Te z kolei będą je rozpatrywać w takim samym trybie, jak wszystkie pozostałe. W efekcie banki poczekają na ściągnięcie zadłużenia tyle samo czasu, co każdy inny wierzyciel. W praktyce na pieniądze przyjdzie im czekać dwa lub trzy razy dłużej niż dotychczas, a w bardziej skomplikowanych przypadkach ten czas oczekiwania może się jeszcze bardziej wydłużyć.

Konsekwencje tej zmiany będą odczuwalne także dla pozostałych podmiotów (nie będących bankami), które staną się właścicielami wierzytelności objętych BTE. Ich dochodzenie związane było z koniecznością wykonania dodatkowych czynności po stronie nowego wierzyciela. Nowy właściciel, o ile nie był bankiem, nie miał prawa do korzystania z egzekucji prowadzonej na podstawie BTE nawet wtedy, gdy rozpoczął ją poprzednik (bank). Był zmuszony skierować sprawę na drogę postępowania sądowego i na tej drodze uzyskać odrębny tytuł wykonawczy (nakaz zapłaty lub wyrok). Wbrew pozorom – jak twierdzą eksperci – takie rozwiązanie nie było korzystne również dla dłużnika. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na rosnące dodatkowe koszty, jakie musiał ponieść, w tym na przykład koszty sądowe i odsetki.

Teraz bank pozbawiony możliwości działania na podstawie BTE, w celu przymusowego dochodzenia wierzytelności, będzie musiał wszcząć postępowanie sądowe, aby uzyskać prawomocny tytuł egzekucyjny. Na jego podstawie ewentualny kolejny właściciel wierzytelności (np. fundusz) będzie mógł podejmować działania w celu odzyskania należności. Dla wtórnego rynku obrotu wierzytelnościami oznaczać to będzie kolosalną zmianę – w dobrym kierunku.

Likwidacja BTE w dotychczasowej formie może mieć pozytywne następstwa dla segmentu firm specjalizujących się w zarządzaniu wierzytelnościami. Banki będą bowiem chętniej wyprzedawać portfele wierzytelności albo zlecać obsługę zewnętrznym firmom, które mają odpowiednio wyszkolonych pracowników i doświadczenie niezbędne w tej dziedzinie.

Dodatkowo, liczba spraw, które trafiają do sądów może paradoksalnie spaść, a nie wzrosnąć. Gdy sprawa trafia do sądu, jej koszty rosną. Specjaliści z firm zarządzających wierzytelnościami uprzedzają o tym dłużników. W nowej sytuacji osoba zadłużona będzie chętniej wybierać tańszą i bardziej korzystną dla obu stron polubowną drogę windykacji – opartą na negocjacjach.

Dzięki takim zmianom polski rynek ma szansę upodobnić się w perspektywie najbliższych lat do rynków bardziej rozwiniętych, gdzie wierzytelnościami bankowymi handluje się w znacznie większym stopniu jeszcze na etapie, gdy nie są one przeterminowane.

Dobre prognozy

– Mimo obaw niektórych ekspertów rynku finansowego, dla branży wierzytelności zniesienie bankowego tytułu egzekucyjnego jest dobrą wiadomością – uważa Paweł Trybuchowski, wiceprezes spółki GetBack i wyjaśnia, że zmiany legislacyjne dotyczące BTE mogą sprzyjać funduszom sekurytyzacyjnym i powodować ich dalszy wzrost. Banki, których obecnie pozbawiono wygodnego narzędzia do odzyskiwania długów, będą bardziej skłonne do sprzedaży wierzytelności wyspecjalizowanym firmom. Co istotne, niektóre z tych firm, wśród nich GetBack, od dawna stawiają w codziennej działalności na zwykłe sądowe nakazy zapłaty – wyjaśnia menedżer.

Dodaje, że skuteczność i efektywność w odzyskiwaniu wierzytelności firm takich jak GetBack nie jest uzależniona od istnienia bankowego tytułu egzekucyjnego. – Liczymy na to, że te zmiany, które dotknęły przede wszystkim banki przełożą się na zwiększenie sprzedawanych przez nie portfeli – podsumowuje wiceprezes Trybuchowski.

W jego opinii przed funduszami sekurytyzacyjnymi rysuje się spokojna przyszłość. Nie wydaje się, aby miały one napotkać na swojej drodze jakiekolwiek trudności, a nawet jeśli, to należy się spodziewać, że będą one jedynie tymczasowe i niewielkie. Gdy tylko rynkowi gracze przystosują do nowych warunków funkcjonowania ewentualne zawirowania – jeśli w ogóle do nich dojdzie – natychmiast ustąpią. Zresztą branża ma już doświadczenie w tego typu sytuacjach, gdyż bardzo podobnie przebiegały zmiany dotyczące wierzytelności pochodzących z rynku telekomunikacyjnego.

Docelowym efektem takich działań może być całkowite oczyszczenie rynku z wierzytelności niepewnej jakości, a także tych, które nie przedstawiają wymaganej wartości. Kres BTE – instrumentu bankowego, który znaliśmy dotychczas – to dobra wiadomość dla segmentu zarządzania wierzytelnościami jako całości.

Kampania reklamowa Getback

Obejrzyj i przekonaj się, jak pomagamy zwyciężać długi.

 

Liczby, które mają znaczenie

Czekamy na Twój kontakt

0

średnia liczba dziennych negocjacji

Sprawdź

Proponujemy efektywne rozwiązania

0

kompletnie spłaconych spraw

Sprawdź

Codziennie pomagamy w wyjściu z długów

0

średnia liczba dziennych deklaracji

Sprawdź

dane wg stanu na 30 września 2017 r.